Blog
Józef Brynkus
Józef Brynkus
Józef Brynkus profesor akademicki, polityk
1 obserwujący 58 notek 105666 odsłon
Józef Brynkus, 10 maja 2017 r.

O herbowym pomyśle Klinowskiego - burmistrza ateisty z Wadowic

225 0 0 A A A

Dla najwybitniejszego Wadowiczanina i Polaka na świecie – świętego Jana Pawła II –     w Wadowicach wszystko się zaczęło. Z dumą i radością podkreślał to podczas odwiedzin rodzinnego miasta. Wydawało się, że dumni ze swojego rodaka są także wszyscy Wadowiczanie. Niestety, po jego odejściu do Domu Ojca, można odnieść wrażenie, że Wadowiczanom – przynajmniej niektórym – nieco się odmieniło i już nie są z tego dumni. Szokujące? Niewątpliwie… Wystarczy jednak spojrzeć na nową inicjatywę obecnego burmistrza Wadowic, dra Mateusza Klinowskiego, który przedstawił projekt nowego herbu i nowego logo miasta. Nowego? Czy aby na pewno?

Przez wiele lat nad znakiem heraldycznym miasta Wadowiczanie nie dyskutowali. Przynajmniej milczą o tym wszelkie historyczne kroniki i annały. Herb owszem, zmieniał się kilkakrotnie, ale z reguły był to wynik albo zmiany przynależności grodu do kolejnych księstw i wreszcie pełnej inkorporacji miasta do Rzeczypospolitej. W dobie zaborów to okupujący polskie ziemie Austriacy uznali, że w herbowej tarczy pół orła winno być białe (czyli heraldycznie srebrne) na czerwonym polu, zaś wieża symbolizująca tradycje miejskie powinna być namalowana kolorem żółtym (złotym) na polu niebieskim i nawiązywać do historycznej przynależności miasta niegdyś do piastowskich księstw śląskich. Taki układ pięknie komponował się z odczuciami wielu co bardziej świadomych patriotycznie Wadowiczan, dając im powód do pamiętania o zniewoleniu Ojczyzny i konieczności walki o jej odrodzenie. Nie darmo dawne galicyjskie pocztówki z herbami ważniejszych miast uchodziły w powszechnej świadomości za tzw. patriotyki, m.in. ze względu na owego białego półorła w tarczy herbowej Wadowic.

Paradoksalnie, dopiero puryści heraldyczni II Rzeczypospolitej pod koniec lat 30. XX w. doprowadzili do weryfikacji barw miejskiego znaku, uznając, że pół orła (albo jak kto woli półorzeł, czyli orzeł uszczerbiony) powinno być złote na polu niebieskim, zaś wieża srebrna na czerwonym. Ich zdaniem taka wersja kolorystyczna wpisuje się w heraldyczną tradycję księstw cieszyńskiego, oświęcimskiego, zatorskiego i raciborskiego, a miasto założone właśnie w czasach tamtych struktur politycznych. Nowy, odwrócony układ barw w herbie wprowadzono w 1938 r. i w praktyce nie zdążono go przed wybuchem wojny upowszechnić.

Zarówno w okresie okupacji, jak i po 1945 r. przy różnych okazjach używano zarówno wizerunku według rozporządzenia z 1938 r. jak i wizerunków wcześniejszych. Nawet Niemcy nie podjęli próby zmiany herbu, niewątpliwie uznając wszelkie istniejące jego odmiany za prastare germańskie, czy przynajmniej poaustriackie dziedzictwo w tradycji miasta. Dopiero w latach 60. XX w., przy okazji przygotowań do obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego nowa wersja herbu zadomowiła się szerzej w świadomości społeczeństwa, by z czasem stać się jedyną „poprawną”. Tę „poprawność” egzekwowano do tego stopnia, że niektóre wizerunki herbowe na historycznych obiektach miasta pokolorowano zgodnie z nową obowiązującą wersją, nie bacząc na to, że w tynku czy drewnie odzwierciedlono barwy tzw. szrafowaniem (liniami pionowymi czy poziomymi) zgodnie z kolorystyką obowiązującą historycznie. Takie eksperymenty zmiany barw wykonano m.in. na wizerunku herbu nad wejściem do Szkoły Podstawowej nr  1 przy ul. Sienkiewicza, ale także na drzwiach wejściowych do gmachu wadowickiego Liceum Ogólnokształcącego (dawnego Gimnazjum).

Taki herb, w różnych stylizacjach, np. nawiązujących do piastowskich, ale także np. poprzez dodanie ozdobnego kartusza (m.in. w wizerunku herbu używanym przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej), do epok późniejszych, był znakiem Wadowic aż do początku lat 90. XX w., kiedy radni miejscy podjęli uchwałę o odzwierciedleniu w herbie dumy z pochodzenia z Wadowic Karola Wojtyły – papieża Jana Pawła II. Z punktu widzenia znaczących czy symbolicznych wydarzeń w historii miasta, decyzja taka była oczywista, gdyż nikt bardziej niż Jan Paweł II nie rozsławił Wadowic i zapewne nikt już nie będzie miał możliwości większej niż Jan Paweł II. Herb Wadowic umieszczono na ozdobnym kartuszu, pod który podłożono klucze mające symbolizować papieskie Klucze Piotrowe. Dzięki temu herb Wadowic zyskał wyraźną odrębność (co już samo w sobie dobrze wykorzystane może być walorem promocyjnym) i odróżniał się od praktycznie wszystkich herbów miejskich. Stał się widomym znakiem unikatowości Papieskiego Miasta, zrozumiałym na całym świecie.

Wprawdzie niektórzy heraldycy zgłaszali swoje pretensje, z reguły uzasadniane raczej przyjętymi przez nich samych i środowiskowy układ kryteriami, niż rzeczywistymi merytorycznymi mankamentami znaku, ale herb wytrzymał te ataki heraldycznej „politycznej poprawności” i przyjął się bardzo dobrze w powszechnej świadomości nieomal wszystkich, jako wyróżnik Wadowic.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus - wykładowca akademicki, poseł na Sejm RP Ruch Kukiz'15, wybrany z okręgu nr 12 (Małopolska zachodnia). Mój fanpage na FB: https://www.facebook.com/brynkusjozef/

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @HOSTOJA Dokładnie ten sam wojujący ateista...

Tagi

Tematy w dziale Polityka